Ludziska błagam o szybką pomoc... Mam zarażony komputer wirusem VBS.Redlof, mam Avast! 4. Wykrywa mi go przy starcie systemu i na tym koniec - nie chce naprawic pliku. Zrobilem tak jak radzil Sebart jednemu ziomkowi w poscie "potrzebuje pliku kernel.dll" czyli skasowalem te klucze w rejestrze Windows, a dodatkowo usunalem plik kernel.dll i wszystkie pliki ktore ten wirus tworzy, tj - folder.htt i desktop.ini. Jednak to nic nie dało!!! Po restarcie ponownie mi wywalilo komunikat ze mam wira a w dodatku plik kernel.dll znowu byl w katalogu C:WindowsSystem. Od czasu usuniecia kluczy i plikow do restartu nie otwieralem poczty tylko siedzialem w necie. Mozliwe jest zebym mial zarazony jakis plik na HDD ?? Błagam ludzie pomozcie!!! :/
Pokasowalem wszystkie pliki zarazone przez wirus i wszystkie folder.htt i desktop.ini. Usunalem tez ten plik z autostartu... Narazie wszystko gra. Jednak czy to wystarczy?? %-/
heh mialem to samo ile tego kurestwa wywalilo SOG za programik
_______________________________
KFD CHAT: [komputery.katalogi.pl/temat47918_strona6699/#eot]
Jedyną pewną rzeczą na temat przyszłości jest jej niepewność
dzidekman popatrz na daty.
_______________________________
Co Cię nie zabije doda Ci sił!
To człowiek jest najsłabszym ogniwem każdego systemu zabezpieczającego.